czwartek, 6 sierpnia 2015

Pierwsza pszczoła przyłapana w ulu

Witajcie, dziś rozpoczynamy nową serię postów: Przyłapani w ulu. :)


Jeśli macie ochotę zaprezentować się na naszym blogu, nie zwlekajcie ze zgłoszeniem, ponieważ na tę chwilę mamy ogromną ilość zgłoszeń (z czego się bardzo, bardzo cieszymy i czekamy na Was dalej).

Więcej informacji zajdziecie po kliknięciu na bannerek.





A teraz nie przedłużamy, naszej pierwszej przyłapanej w ulu pszczoły chyba nie musimy Wam przedstawiać? 


Oto mru  





A tu znajdziecie blog mru, który gorąco polecamy! Gwarantujemy, że jeśli zajrzycie tam po raz pierwszy, zostaniecie już na długo. :)


Nadszedł chyba czas na kilka słów od naszej gościnnej pszczoły oraz na fotki prac. Duuużo fotek. 


Hej!


Bardzo się cieszę, że mogę tu znowu gościć. Tym razem przygotowałam aż 3 prace - papiery cięło się tak dobrze, że nie mogłam się powstrzymać :D W ruch poszła kolekcja "Tutti Frutti", którą uwielbiam za kolory :D Wykorzystałam też "Na ludowo", bo nie dość, że wzory cudne, to świetnie komponuje się z "Tutti Frutti".
Zdjęć mam dla Was tyle, że oszczędzę Wam już mojego paplania.
















Jak Wam się podobają prace mru wykonane w całości na pszczółkowych papierach?

My je po prostu uwielbiamy (i prace, i papiery)!


Mru wykorzystała dwie ostatnie kolekcje Bee Scrap, czyli:







4 komentarze:

  1. Mru to fantastyczna pszczółka, kocham jej prace!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Jestem jej dozgonną fanką :))

      Usuń
  2. Ach, Mru jak zwykle dała czadu! W jej rękach to zupełnie inna odsłona tych papierów :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i pozostawiony komentarz :)